Netsprint to dynamicznie rozwijająca się firma z branży nowych technologii. Specjalizujemy się w rozwiązaniach technologicznych wspierających marketing internetowy.
EN

Minęły już czasy, kiedy firmy trzeba było namawiać do tego, by tworzyły swoje strony internetowe lub swoich produktów. Minęły już czasy, w których firmy zaczęły dbać, by te strony znalazły się jak najwyżej w wynikach wyszukiwania na istotne dla nich słowa kluczowe. To się dzieje – lepiej lub gorzej, ale się dzieje. Co więcej – najbardziej postępowi dokonali już kolejnego kroku: rozpoczęli działania w Social Media i tam otworzyli nowy rozdział w walce o klienta i wizerunek. Jest jednak grono małych firm, którym bardzo ciężko się przebić do TOP 10 wyników wyszukiwania czy to w Google, Yahoo, Bing czy NetSprint. Jakie kroki może podjąć taki serwis, czy w ogóle jest skazany na porażkę?

Większość wartościowych artykułów na temat pozycjonowania tyczy się strony teoretycznej. Mało kto się zdradza, jak to wychodzi „w praniu”. Firmy pozycjonerskie mają swoje tajemne know-how i nie ma co się im dziwić. Wyszukiwarki strzegą własnych algorytmów rankingowych i usilnie pracują nad ich doskonaleniem, utrudniając co i raz pracę pozycjonerom. Tylko praktycy SEO na podstawie własnych doświadczeń – sukcesów i porażek - są w stanie zdradzić pewne prawidła. Oczywiście są to tylko mniej lub bardziej prawdopodobne reguły rządzące światem pozycjonowania, ale zawsze to coś.

Jako praktyk i pracownik wyszukiwarki z 6-letnim stażem postaram się pokazać świat SEO od strony małych serwisów. Statystycznie mniej zaangażowania wymaga pozycjonowanie dużego serwisu znanej marki, co może wydawać się dziwne. Chodzi o to, że często standardowe działania z zakresu SEO wystarczą, aby duży, znany i często odwiedzany serwis pokazywał się wysoko na wiele słów kluczowych. Wyjątkiem są oczywiście bardzo konkurencyjne keywordsy i frazy. A co robić z małymi serwisami, np. kilku- czy kilkunastostronowymi? Do tego potrzeba cierpliwości i fantazji. Standardowe SEO to za mało.

Struktura serwisu

Najlepiej o SEO małych serwisów pomyśleć już na etapie jego tworzenia. W dużych serwisach jest tak też oczywiście, ale tu zauważam istotną różnicę. Duże serwisy ciągle rosną i się zmieniają – łatwiej w nich coś potem zmodyfikować i wyrównać dystans. Małe serwisy natomiast często powstają raz - niewiele się w nich zmienia przez lata. Ma to oczywiście swój wydźwięk w SEO, ale o tym później.

Jak taki mały serwis zazwyczaj wygląda? Charakterystyczna struktura to np.:

FIRMA OFERTA KARIERA KONTAKT

Bardziej rozbudowane posiadają jeszcze w menu opcje WSPÓŁPRACA, ZESPÓŁ, CENNIK. Jeśli tak przygotujemy strukturę i zamrozimy serwis na lata to ciężko będzie nam o etyczną walkę o wysokie pozycje. Piszę „etyczną” bo pomijam w tym artykule propozycje wszelkich działań, które w konsekwencji mogą nam zaszkodzić i doprowadzić do usunięcia serwisu z wyników wyszukiwania. Wracając do struktury to czym bardziej ją rozbudujemy, tym więcej treści serwis będzie zawierał. A im więcej treści, tym łatwiej o dobre SEO, w myśl podstawowej zasady „Content is the king”.

Co w takim razie proponuję? Na początek dobrym pomysłem jest sekcja BAZA WIEDZY albo SŁOWNICZEK. Taki dział może już pomieścić wiele ciekawej teorii z branży danego serwisu. Zarówno teorii „twardej”, jak i pojęć związanych z samą firmą. Tu widzę duże pole do działania i tworzenia.

Kolejna propozycja to sekcja DLA PRASY, DLA MEDIÓW, AKTUALNOŚCI, itp. Chodzi o to, by publikować na serwisie wszelkie informacje prasowe, artykuły, które nasi pracownicy napisali dla różnych pism czy portali, wywiady, poradniki oraz nasze reklamy i ulotki. Być może ktoś opisał nasze produkty lub wspomniał o nas w artykule – pochwalmy się tym. Po kilku latach istnienia firmy może być już takich materiałów dużo.

Dla niektórych firm ciekawą możliwością może być dział FAQ. Popytajmy konsultantów o co najczęściej pytają klienci, sami zastanówmy się na jakie tematy można jeszcze szerzej odpowiedzieć i piszmy, wstawiajmy diagramy, grafy, wykresy, cenniki. Pamiętajmy jednak, by w pytaniach nie kopiować treści oferty czy innych działów serwisu. Odpowiedzi twórzmy od zera. Dla SEO i dla klienta to ważne.

Reasumując - dobrze przygotowany serwis pod SEO może mieć taką strukturę główną:

FIRMA OFERTA WSPÓŁPRACA DLA PRASY BAZA WIEDZY KARIERA FAQ KONTAKT

Moje propozycje znajdą zapewne zarówno wielu przeciwników, jak i zwolenników. Jedni będą przeciwni FAQ, inni bardzo rozbudowanemu menu głównemu. Są to jedynie porady. Nie oznacza to, że jeśli nie masz takiego menu, to masz mniejsze szanse.

Nie będę poruszać w tym artykule kwestii podmenu, ponieważ jest to już konkretnie związane z branżą i obszarem działalności danej firmy. Oczywiście, czym więcej, tym lepiej, jednak należy pamiętać o wszelkich prawidłach z zakresu web usability serwisów www. Oczywiście można również tak stworzyć serwis, by niektóre moje propozycje z menu zamieścić w podmenu. Ważne, by serwis próbować rozbudowywać, a nie pozostać na kilku podstronach. Czasami stworzymy coś niemal z niczego, a efekty powinny być znaczące.

Linkowanie wewnętrzne…

…to jest temat rzeka i faktycznie daje duże efekty. Celowo rozpocząłem artykuł od rozbudowania serwisu aby móc stworzyć w nim dużą sieć połączeń. Zarówno wewnętrznych, jak i w mniejszym stopniu zewnętrznych (duża liczba odnośników poza serwis stwarza zagrożenie wyjścia użytkownika). Każda nowa sekcja, każda podstrona to okazja do linków wewnętrznych.

Odpowiednio wcześnie przygotowaną listę słów kluczowych (keywords) uzupełniamy właściwymi URLami. Jedno słowo kluczowe ma dokładnie jednego URLa w naszym serwisie. Analogicznie jak z funkcją w matematyce – dla każdego x należącego do dziedziny funkcji istnieje dokładnie jeden y i tak dalej. Zadbajmy o to, by nie linkować tylko do strony głównej. Strona główna to zbiór najważniejszych keywordsów, kluczowych ale powinno się na niej znaleźć kilka – góra kilkanaście. Jestem przekonany, że każdy serwis może stworzyć tzw. II ligę keywordsów. Drugą nie ze względu na znaczenie, ale na to że linkowane są do różnych podstron. Często się okazuje, że na tę drugą ligę sumarycznie mamy więcej wejść z wyszukiwarek niż na słowa z pierwszej (ale bardziej konkurencyjnej) ligi.

Posiadając stosowną listę szukamy danych słów na nowych podstronach i tworzymy odnośniki do właściwych miejsc. Pamiętajmy o pogrubieniach i podkreśleniach. Oczywiście nie powinno się przesadzać. Strony „przeładowane” linkami źle wyglądają i są nieczytelne. Niech góruje rozsądek i estetyka.

Standardowe zabiegi

Celowo w tym artykule nie piszę o standardowych zabiegach, o których można poczytać w każdym artykule o SEO. Uznaję, że każdy je zna i stosuje we w właściwy sobie i dla danego serwisu sposób. Jedni kładą nacisk na optymalizację serwisu – nagłówki, pochylenia, właściwą częstotliwość keywordsów, metatagi, czytelne adresy URL. Inni skupiają się głównie na zdobywaniu linków. Każda szkoła jest dobra. A najlepsza ta łącząca obie te metody.

Jednakże w pozycjonowaniu trzeba pamiętać o jednym. Nie czynimy tego na siłę. Nadal najważniejszy jest użytkownik, która trafia na nasz serwis. Nie robimy z serwisu „choinki” na której wieszamy przeróżne linki do innych serwisów czy katalogów. Pozycjonowanie ma pomóc robotom wyszukiwarek lepiej nas zaindeksować, ale wszelkie prace mają być dla dobra szukającego. A nie jego kosztem.

Zmiany, zmiany, zmiany

Jak już wspomniałem wcześniej, istotnym aspektem są zmiany na serwisie. Moje doświadczenia pokazały, że w SEO są one bardzo ważne. Teraz będzie ten moment o którym napisałem, że przyjdzie na niego pora. Jedna sprawa to konieczność zmian na serwisie, a nie kilkuletni zastój. Druga sprawa to odświeżanie całego serwisu pod kątem layoutu i struktury. Roboty indeksujące lubią znajdować coś nowego. Lubią jak serwis się zmienia. Stabilizacja jest zagrożeniem spadku pozycji.

Skoncentrujmy się na stronie głównej. Albowiem małym serwisom trudno jest przeprowadzać ciągłe zmiany na podstronach. Niemniej na stronie głównej można już zadbać o nowości kilka razy w tygodniu. Czasami zmieniony szyk zdania, inna forma gramatyczna keywordsa ma już znaczenie, tak samo jak nowy alt obrazka, nowy link do oferty. Kombinacji jest wiele. I to jest chyba jedna z nielicznych moich propozycji, gdzie na siłę walczymy o robota indeksującego. Użytkownik może takich zmian nie zauważyć. Robot tak.

Jeśli chodzi o permanentne zmiany serwisów łącznie z usunięciem starych podstron i tworzeniem nowych pod innymi URLami, to musimy być przygotowani na spadek pozycji na wiele słów kluczowych. Ważne jest, aby pamiętać o ustawieniu przekierowań z URLi które już nie istnieją w nowe miejsca. Małe serwisy jednak rzadko decydują się na takie wdrożenia, więc nie będę kontynuował tego wątku.

SEO PR

Na koniec chciałem jeszcze wspomnieć o właściwym tworzeniu tekstów na serwis. Jest to naprawdę bardzo ważne, aby materiały przygotowywać pod kątem naszych keywordsów i ich odmian. Poczynając od tytułów, nagłówków czy samych opisów zdjęć i tabel, a kończąc na samych tekstach. Im lepiej rozplanujemy rozmieszczenie i wystąpienie słów kluczowych, tym łatwiej nam będzie ustawić linkowanie wewnętrzne i tym lepiej zostaniemy zaindeksowani. A to wszystko ma już wpływ na pozycję i na znalezienie naszej oferty przez internautę. Szczególnie, jeśli chodzi o małe serwisy, które muszą walczyć o każdą setną sekundy.

Czasami warto eksperymentować, zmieniając formy gramatyczne fraz, czasami kolejność zdań czy paragrafów. Ważna może być też kolejność keywordsów w tytule podstrony. Obserwacja i cierpliwość gra tu pierwsze skrzypce.

Podpatrujmy również, jak robi to konkurencja. Jeśli są wyżej, to dobrze – mamy się od kogo uczyć. Zobaczmy, jak oni opisują podobne usługi, np. za pomocą jakich słów. Uczmy się od innych, aby potem ich wyprzedzić. W SEO podobnie jak w kolarstwie lepiej jest gonić niż uciekać. Mimo, iż z początku dystans do lidera wydaje się powalający. Trzeba jednak wiedzieć, że SEO to bardzo długi dystans, a sprinterów to usypia i męczy. Często firmy zaprzestają działań po kilku miesiącach, po osiągnięciu zadowalających rezultatów, nie chcą ponosić dalszych kosztów. I to jest właśnie szansa dla konkurencji, dla peletonu, aby zniwelował ucieczkę i wykreował nowego lidera.

To już jest koniec

Zdaję sobie sprawę, że artykuł nie porusza wszystkich aspektów SEO w praktyce. Wierzę jednak, że wielu osobom pomoże w podskoczeniu o kilka oczek na wielkiej skali wyników wyszukiwania. Wiem też, że pisząc o SEO i nie wspominając niemal w ogóle o zdobywaniu linków zewnętrznych, czy to płatnych, czy barterowych czy zwyczajnie partnerskich pomijam ocean możliwości. Oczywiście odnośniki z zewnątrz są jak najbardziej potrzebne i wskazane. Ja jestem za tymi partnerskimi. Doświadczenie innych uczy, że różne, bardziej lub mniej „czarne” działania często obracały się przeciwko nim. Nie raz słyszałem o spadku o kilkadziesiąt pozycji czy tymczasowym banie od wyszukiwarki. To boli, a o pomoc ciężko. Dlatego ja propaguję dmuchanie na zimne i życzę spokojnego obserwowania wzrostu pozycji co kilka dni.

Tekst został opublikowany w numerze 1 kwartalnika SEM Specialist.

Robert Sadowski, Netsprint

Netsprint S.A.
Budynek Focus wejście „C”
al. Armii Ludowej 26
00-609 Warszawa
nasze marki: